Image Slider - strona główna

Mniejszym butem po Bieszczadach

Masz dzieci w wieku powyżej 10 lat? Chcesz zaszczepić w nich miłość do gór, ale one się nudzą, kłócą lub narzekają na zmęczenie?  Rozwiązałam te problemy jakiś czas temu. Młodzież przejdzie każdy dystans z radością, byle w doborowym towarzystwie (rówieśników). Jedźcie ze mną w Bieszczady, zobaczycie.


Charakter trasy:

Namiotowa, przejazdy samochodem (nie nosimy namiotów na plecach) - wycieczki na (pół)lekko


Termin:

20-27 sierpnia


Dla kogo:

Dla rodziców z dziećmi powyżej 10 lat.


Koszt:

 400 zł za osobę. Należy doliczyć jeden obiad w knajpie (no i własny dojazd)


Prowadzący:

Agnieszka Płatkowska-Antas (blacha 548)

fot. Agnieszka Płatkowska-Antas


Trasa:
Zaczynamy w niedzielę wieczorem noclegiem na bazie w Łopience, a kończymy jeszcze nie wiadomo gdzie:) Dojazd we własnym zakresie. Wskazówki: samochodem do Polańczyka, stamtąd w stronę Cisnej. W Polankach, przy galerii Czarny Kot, trzeba zaparkować. Stamtąd na piechotę z plecakamii do cerkwi w Łopience. Za cerkwią jechać jeszcze ok 500m i w lewo za znakami na bazę studencką. NIE TRZEBA BRAĆ NAMIOTÓW.

O wyjeździe:

Śpimy w namiocie, ale nie nosimy go na własnych plecach. Gotujemy na ognisku, kąpiemy się w strumieniu i sporo chodzimy (ale będzie i czas na zajęcia integracyjne). W planie trochę dzikich bieszczadzkich zakątków, a także widoki z połonin po szczycie sezonu. Weźcie ze sobą dokumenty tożsamości, bo będziemy blisko granicy.


Zapisy:
Już tylko telefonicznie: 606 378 248. Jeśli nie odbieram, proszę o sms - oddzwonię

* zapisując się na wyjazd akceptujesz regulamin wyjazdów SKPB

fot. Agnieszka Płatkowska-Antas
Lista sprzętu:
- 4 pary majtek
- 4 pary skarpet (2x bawełna lub cienkie sztuczne, 2x wełna, ewentualnie turystyczne)
- 3 t-shirty (oddychające, ewentualnie bawełniane)
- krótkie spodenki
- spodnie długie (z cienkiej, mocnej bawełny lub syntetyk, ale takie, których nie szkoda na beskidzkie krzaki)
- kalesony-legginsy (najlepiej sztuczne lub wełniane)
- podkoszulek z długim rękawem (najlepiej niegryząca wełna, ewentualnie oddychający)
- czapka od słońca
- kąpielówki/kostium
- spodnie cienkie polarowe
- bluza grubsza (długi rękaw, np. polar)
- cienka czapka lub buff, cienkie rękawiczki, coś na szyję
- ochraniacze (stuptuty. Kto nie ma, mogę powiedzieć, jak zrobić tanią samoróbkę)
- solidne buty (zaimpregnowane)
- sandały
- cienka wiatrówka, koszula lub inna warstwa dodatkowa, której nie szkoda przy ognisku (mogą się wypalić dziury)
- kurtka p. deszczowa
- krem przeciwsłoneczny (niewielka ilość)
- lekki ręcznik, zestaw do mycia (w niewielkich opakowaniach)
Namiot, śpiwór, karimata. Miseczka (lub menażka), kubek, łyżka, jeden nóż na rodzinę.
Leki używane indywidualnie + plastry (główną apteczkę biorę ja). Latarka. Plastikowy, mocny worek do wyłożenia wnętrza plecaka (od deszczu) i trochę mniejszych woreczków.
Nie biorę piżamy; założenie jest takie, że jedna koszulka jest do chodzenia (nie szkodzi, że będzie brudna), druga jest do spania, trzecia awaryjna. Będzie możliwość wyprania w strumyku i wysuszenia nad ogniskiem;). Na ten konkretny obóz, biorąc pod uwagę zbliżającą się jesień, zalecam dodatkowe legginsy do spania.

 

Tags:

SKPB wspierają