Mikołaj Łaniewski-Wołłk (1979-2015), blacha 544

Dlaczego? Kiedy byłem dzieckiem widziałem Przejście Wiosenne Kursu Przewodnickiego SKPB, które przyszło na nocleg do Ropianki w Beskidzie Niskim. Instruktorzy nie pozwolili wyspać się kursantom w ciepłym, pachnącym domu. Całą noc marzli na dworze. Ja też lubię się znęcać nad uczestnikami. Kurs Przewodnicki robię w 1997. O tamtej pory robię w Kole za "tego złego". 

W tym czasie prowadziłem kilkanaście obozów i tras w ramach imprez organizowanych przez SKPB, pomagałem organizować kilka rajdów, uczestniczyłem w pracach w zarządzie. Od pewnego czasu zajmuję się głównie szkoleniem osób na Kursie Przewodnickim SKPB Warszawa.



Jestem absolwentem Wydziału Biologii UW i Wydziału Lekarskiego AM w Warszawie. Jestem lekarzem! Interesuję się kulturą krajów byłego Związku Radzieckiego. Moją pasją jest historia, historia sztuki i fotografia.

Uwielbiam tępe łojenie. Kocham nie nadążać ze swoją Żoną, która chodzi ode mnie dwa razy szybciej. Lubię wysiadać z kolejnego śmierdzącego środka transportu po dwudziestogodzinnej podróży przez kolejne zapomniane zadupie tego świata. Rozsmakowuję się w atawistycznym rytmie fizjologii snu-jedzenia-wysiłku, jaki pojawia się po kilku dniach wędrówki. Tęsknię za momentem, gdy już nie pamiętam o Warszawie i gdy jeszcze sobie o niej nie przypominam. W górach cenię sobie pustkę i ludzi na których mogę liczyć. Mam nadzieję, że mnie nie zostawią.

Nie znoszę bałwochwalczych rymów piosenki turystycznej; wzruszeń "burymi świerkami co się zasmreczyły chmur igliwiem". Uważam, że jechanie koleją transsyberyjska jest nudne. Boli mnie zanikanie przestrzeni podróży i podróżników; rani pojawianie się na witrynach biur turystycznych ulotek reklamujących wakacje dla niewymagających "Korona ziemi w dwa dni". Uważam, że wydawnictwo Lonley Planet powinni spalić. Nienawidzę ludzi nadużywających słowa wyprawa (siebie samego też, gdy jestem jestem do tego zmuszony)

1998 r. uczestniczę w wyjeździe na Ural Polarny
2000 r. organizuję zimowy wyjazd za krąg polarny na płw. Kolski w Rosji; jadę do Turcji, Gruzji i Armenii
2001 r. organizuję i prowadzę pierwszy trekking w góry Tien shan w Kirgistanie; prowadzę obóz w górach Krymu
2002 r. jestem szefem wyjazdu w Sajany Wschodnie i nad Bajkał
2003 r. organizuję i prowadzę miesięczny trekking w Ałtaj
2004 r. znowu Kirgizja tym razem eksplorujemy Alajski grzbiet; jeździmy po Uzbekistanie
2005 r. prowadzę zimowy obóz narciarki na Uralu Subpolarnym; prowadzę sześciotygodniowy wyjazd do Tadżykistanu w Hisaro-ałai i Pamir
2006 r. prowadzę wyjazd w Sajanach Wschodnich i Tuwie w Federacji Rosyjskiej
2007 r. prowadzę miesięczny wyjazd do Kirgizji w Turkiestańskim grzbiecie Hisaro-ałaiu (zapraszam na www.kirgistan2007.azorek.org)

 

Przeczytaj wspomnienie o Mikołaju >>>