Międzywojenna polsko - czechosłowacka konwencja turystyczna

Przed I wojną światową północna część Karpat znajdowała się w jednym państwie, więc ruch turystyczny nie wymagał specjalnych regulacji. Sytuacja zmieniła się, gdy jesienią 1918 roku Austro - Węgry rozpadły się.

Już w roku 1919 w Polsce i Czechosłowacji zaczęto myśleć o uregulowaniu ruchu turystycznego w nowych realiach. Pierwsze rozmowy w tej sprawie podjęły Polskie Towarzystwo Tatrzańskie i Klub Czechosłowackich Turystów. Na szczeblu państwowym przez pierwsze powojenne lata stosunki między oboma krajami zdominowały spory o Śląsk Cieszyński, Spisz, Orawę. Dopiero wiosną 1924 roku, po ostatecznym ukształtowaniu się granicy, zaistniał klimat do podjęcia przez polityków rozmów o konwencji turystycznej.

W międzyczasie na wniosek wiceprezesa PTT, Walerego Goetla, powołano specjalną komisję, która przygotowała szkic projektu konwencji. Po uzupełnieniu i zatwierdzeniu przez Zarząd Główny PTT oraz zjazd delegatów Towarzystwa w Krakowie w kwietniu 1924 roku, dokument przekazano polskim kołom rządowym. Podczas rozmów z przedstawicielami Czechosłowacji projekt PTT stał się podstawą do rokowań.

Projekt konwencji zakładał powstanie szerokiego pasa turystycznego po obu stronach granicy, który miał ciągnąć się od Zaolzia po Pokucie. Przewidywano, że na tym obszarze będzie możliwe swobodne przekraczanie granicy, stosowanie ulg dla członków organizacji turystycznych oraz korzystanie z udogodnień komunikacyjnych i celnych.

Rokowania z Czechosłowacją poprzedziła narada międzyministerialna, która odbyła się we wrześniu 1924 w Zakopanem. Brał w niej udział m.in. Mieczysław Orłowicz, który był przedstawicielem Referatu Turystyki Ministerstwa Robót Publicznych. To tutaj wypracowano oficjalny rządowy projekt, który przedstawiono w Pradze w maju kolejnego roku.

Podczas negocjacji Polskę reprezentowali:

  • Jerzy Bogorya-Kurzeniecki, przedstawiciel Ministerstwa Spraw Zagranicznych,
  • Walery Goetel, komisarz graniczny oraz reprezentant polskiego środowiska turystycznego i naukowego.

Władze czechosłowackie reprezentowali:

  • Jan Dvořaček, dyrektor Departamentu Ekonomicznego w Ministerstwie Spraw Zagranicznych,
  • Ladislav Kovař, radca ministerialny i referent przemysłu turystycznego przy Ministerstwie Handlu.

Choć podczas rokowań praskich w dniach 21 - 31.05 1925 roku nie wszystkie postulaty przedstawione przez polską delegację zostały uwzględnione, to jednak strony doszły do porozumienia.

Najistotniejszą zmianą w stosunku do pierwowzoru było to, że nie powstał ciągły pas konwencji, ale kilka rozdzielnych obszarów. Największy obszar ciągnął się od Śląska Cieszyńskiego po zachodni skraj Beskidu Niskiego. Pozostałe, znajdujące się w Karpatach Wschodnich, powstały dzięki interwencji prof. Jižiego Krála. Był to dwie enklawy: pierwsza w Bieszczadach Wschodnich i Borżawie, druga w Gorganach, Czarnohorze, Świdowcu, Górach Rachowskich i Czywczyńskich. Ich granice wyznaczały linie kolejowe biegnące dolinami rzek. Wynikało to z tego, że przed II wojną światową to kolej umożliwiała turystom szybkie dotarcie w góry.

3sztafeta Konwencja na tle granic sprzed II WŚ

3sztafeta Konwecja część zachodnia

3sztafeta pas turystyczny 1200x850

Źródło: https://gorskiewedrowki.blogspot.com/2020/04/na-wschod-etap-05-troscian.html

3sztafeta Konwencja Wschód 1

Konwencja zaczęła obowiązywać dopiero w czerwcu 1926 roku, ponieważ w międzyczasie trzeba było doprecyzować jakie organizacje turystyczne mogą z niej korzystać (Ustalono, że będą to Polskie Towarzystwo Tatrzańskie oraz Polski Związek Narciarski, Klub Czechosłowackich Turystów oraz Czechosłowacki Związek Narciarski). Oprócz tego władze II RP i Czechosłowacji musiały wydać specjalne instrukcje dla posterunków policyjnych i celnych oraz stacji kolejowych znajdujących się na obszarze pasa turystycznego. Co więcej, umowa weszła w życie 12, a nie jak pierwotnie zakładano 1 czerwca, z uwagi na polityczne “trzęsienie ziemi” w Polsce związane z przewrotem majowym.

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że konwencja był pierwszą tego typu umową Europie. W oparciu o nią w roku 1933 Austria i Włochy podpisały własną konwencję.

Turysta chcący skorzystać z dobrodziejstw konwencji musiał mieć przy sobie legitymację potwierdzającą członkostwo w wymienionych wyżej organizacjach. Dodatkowo dokument ten musiał być potwierdzony urzędowo przez starostwo właściwe miejscu zamieszkania oraz konsulat czechosłowacki. Godny odnotowania jest fakt, że formalności te były do załatwienia od ręki i bezpłatnie.
Legitymacje PTT były koloru niebieskiego, a PZN żółtego. Te pierwsze były całoroczne, natomiast w drugim przypadku od 1.12 do 30.04. Właściciele żółtej legitymacji musieli przekraczać granicę z nartami lub na nartach.
Każda legitymacja miała specjalną wkładkę na mapkę pasa turystycznego, wyciąg z przepisów celnych, kolejowych i karnych. Znajdowały się tu m.in. informacje o karach w przypadku przebywania w pasie turystycznym po okresie ważności legitymacji oraz przenoszenia przez granicę przedmiotów zabronionych przez przepisy celne.
Istniały również specjalne legitymacje zbiorowe przeznaczone dla wycieczek szkolnych na okres 6 dni.

legitymacja ASTT

Co ciekawe, turyści mogli przekraczać granicę nie tylko przez regularne przejścia, ale również szlaki turystyczne oraz ścieżki oznaczone na mapach WIG. W przypadku podróży koleją na terenie objętym konwencją byli uprawnieni do zniżek w wysokości 33%. Wzajemnie honorowane zniżki obowiązywały także w schroniskach. Członkowie PTT mieli 50% zniżki we wszystkich obiektach noclegowych KCZT na obszarze całej Czechosłowacji, w schroniskach jugosłowiańskich (Alpy Julijskie i Karawanki) oraz tatrzańskich schroniskach Karpathenverein.

Ponieważ konwencja okazała się sukcesem, w latach trzydziestych prowadzono rozmowy na temat jej poszerzenia. W 1933 roku do Pragi ponownie zawitał Walery Goetel. Podczas konferencji uzgodniono, że polscy turyści uzyskają dostęp do Śląska Cieszyńskiego, gór sąsiadujących z Morawami, okolic Czadcy oraz części Słowacji ograniczonej linią kolejową Zwoleń – Bańska Bystrzyca – Preszów. W rewanżu turyści czechosłowaccy mieli uzyskać dostęp do terenów aż po linię Tarnów – Kraków. Ponieważ od połowy lat trzydziestych stosunki polsko - czechosłowackie zaczęły się coraz bardziej pogarszać, do poszerzenia konwencji w opisanym wyżej kształcie nie doszło. Na domiar złego po zajęciu przez Polskę Zaolzia, fragmentów Orawy, Spisza i Czadeckiego w 1938 roku zawieszono możliwość korzystania z konwencji, choć formalnie obowiązywała ona aż do wybuchu II wojny światowej.

Rozmowy wznowiono w lutym 1939 roku, w zmienionych realiach politycznych (Słowacja uzyskała autonomię, a w kolejnym miesiącu ogłosiła niepodległość). Zaczęły się polsko - słowackie rozmowy, które miały przynieść kolejne ułatwienia turystyczne. Dążono m.in. do ustalenia odpowiedniego kursu korony, wprowadzenia krótkookresowych przepustek dla polsko-słowackiego ruchu samochodowego (osobowego), polepszenia połączenia kolejowego między Królewianami a Nowym Targiem przez dolinę Orawy oraz poszerzenie pasa turystycznego po obu stronach granicy. Szybko okazało się, że te plany pozostaną na papierze, ponieważ w międzyczasie Słowacja stała się satelitą III Rzeszy.

Na marginesie chciałbym wspomnieć, że w okresie międzywojennym PTT dążyło również do podpisania konwencji turystycznej z Rumunią. Wstępne rozmowy, w których brał udział m.in. Mieczysław Orłowicz, nie zakończyły się szczęśliwym finałem. Przyczyną nie były spory graniczne, które nie istniały, lecz niechęć polskiego MSZ i MSW, które były przeciwne włączeniu do pasa turystycznego obszarów na wschód od przełęczy Dukielskiej.
Pewnym krokiem naprzód była polsko - rumuńska umowa o ułatwieniach płatniczych z 1937 roku. Na początku następnego roku projekt konwencji turystycznej przygotował Władysław Midowicz. Wcześniej inicjatywę w tej sprawie wykazywali działacze PTT ze Lwowa i Stanisławowa. Niestety, pojawiające się wciąż problemy, a następnie dynamicznie zmieniająca się sytuacja polityczna, sprawiły że wszelkie projekty pozostały na papierze.

Konwencja polsko - czechosłowacka była w Europie ewenementem, który zaistniał dzięki dialogowi zainicjowanemu przez polskich, czeskich i słowackich działaczy turystycznych, mimo niesprzyjającej sytuacji politycznej panującej tuż po I wojnie światowej. W niełatwych realiach okresu po II wojnie światowej ta współpraca była kontynuowana (nowe konwencje podpisywano w latach 1961, 1996 i 1999).

Jesteśmy kolejnym pokoleniem ludzi gór. Choć świat naszych poprzedników sprzed stu lat bardzo się zmienił, mamy ten sam “głód gór” i wolę porozumienia z sąsiadami zza Karpat i Sudetów. Realizując projekt Trójsztafeta Karpacka chcemy dopisać kolejny rozdział w historii turystyki Europy Środkowo - Wschodniej, a ty drogi czytelniku, możesz zrobić to wraz z nami.

Autorem artykułu jest Grzegorz Kaczmarek

Tags: