Image Slider - chatka SKPB

  • Galeria chaty SKPB

    Sprzed chaty w Teodorówce mamy jedną z najładniejszych panoram w Beskidzie Niskim - na Cergową i pasmo Chyrowej. Zapraszamy!

Kolonizacja chatki, cz. IV - dołącz do kolonizatorów 16-17 grudnia!

W miniony weekend znowu gospodarzyliśmy w Teodorówce! Tym razem sobota upłynęła pod znakiem cięcia i układania drewna. Oprócz tego trochę uporządkowaliśmy sytuację. Ale zaczęło się dramatycznie......czyli od wpadki do przydomowego rowu :)


Było już dość późno kiedy dojechaliśmy, więc samochód przenocował w fosie, dopiero rano udało się go wyciągnąć przy pomocy konia. Skąd koń? Ano, do cięcia drewna przyjechała ekipa p.Szczurka Piotra (dziękujemy!) wozem zaprzężonym w konia. Właściwie to w dwa konie. Albo w klacz i konia.
Nieważne, najistotniejsze jest to, ze bez problemu wyciągneli (ci konie) Rovera z Rovu. (zdjęcie będzie jeżeli Gosia przyśle).

Po tej rozgrzewce zabraliśmy się do pracy. Szczurek Piotr z kolegami pocięli nasze 5 metrów drewna w niecałe 1,5h (no dobra, pomogłem im, tak to by do wieczora robili). Nam zaś została do wniesienia do chatki fura pniaków (do dalszego rąbania) i kupa trocin (Bóg jeden raczy wiedzieć do czego...).


Oczywiście zupełnie nas to nie zraziło, wzięliśmy się ochoczo do pracy. Dzięki sprawnej organizacji i wielkiemu zapałowi, pracę udało nam się skończyć jeszcze za widoku. Wyglądało to mniej więcej tak:


A całośc zakończyła się pełnym sukcesem! Nas co prawda nieco w krzyżu zaczęło łupać i przypłaciliśmy powodzenie złamanym paznokciem. Ale nic to, najważniejsze, że będzie czym grzać w chatce!


Wieczorem, czyli po tzw. "fajrancie", zabraliśmy się za warzenie strawy. Pomimo braków w wyposażeniu Czarna przygotowała smaczne schaboszczaki. Większy problem natomiast był z zastawą, No ale, jako że biesiadnicy z niejednej deski chleb jedli i inne rzeczy pewnie też, nie było większego problemu. W skrócie wyglądało to tak:


...aż ślinka leci, nie?

Potem zapadła noc...Z okien chatki widać jak na dłoni Duklę. W nocy zaś w dolinie rozpościera się kolorowy dywan świateł, lamp i jupiterów.


Rano natomiast, chcąc zdążyć na mecz Polska-Brazylia, zebraliśmy się skoro świt i rozpoczęliśmy powrót do domu...

W weekend 16-17 grudnia do Teodorówki wybiera się kolejna ekipa! Jeżeli również Ty chcesz przeżyć mrożące krew w żyłach przygody i dołożyć swoje trzy grosze do kolonizacji przysiółka Pierogi napisz do nas!
Czekamy na listy pod tym adresem



by baranek

Tags: